Wpis o wszystkim i niczym.

And there I was, holding her in my arms.
Her breath no more, her soul no longer here.
I have failed her, but she knew I would.
And I couldn’t live with myself anymore.
But her last words, a comfort to my tormented soul.
„Live on, love on” was a testament to humanity.
We all die, but our love will never die.

Nie pamiętam z jakiej to piosenki, ale brzmi mrocznie i romantyczne.

Siedzę w pracy, o godzinie 20:00. Praca się nie klei, bo wszystko co leżało w moich obowiązkach jest już uczynione.
Zastanawiam się zatem, dlaczego wciąż mam tego bloga. Chyba dlatego, że istnieje już tyle lat. Istniał kiedy wprowadzanie notek było w totalnych powijakach, kiedy wszystko trzeba było robić ręcznie. Teraz świat poszedł na przód i tak wiele nowych rzeczy pojawiło się w internetach. Chciałabym móc mieć więcej czasu na eksploracje tego nowego wszechświata dezinformacji. Kiedyś jak się czegoś nie wiedziało, siadło się do książek, pytało się innych, grzebało w słownikach. Dzisiaj? pyk stuk pyk i mamy odpowiedź z ekranu. Jednak nie wszystko da się stwierdzić z internetów. Gdzieś kiedyś usłyszałam piosenkę o tym tekście co widnieje na górze notki, tekst zapisałam, a piosenka znikła. Nie zapisałam z jakiej to piosnki tekst jest i pewnie już nigdy nie odnajdę tej piosenki w necie.

Wiosna za pasem, czuję jak z dnia na dzień jest cieplej, już nie pada śnieg, tylko deszcz i wieje wiosenny wiatr, czasem mocno, czasem słabiej ale wieje ku zmianom.

Chciałam tu oficjalnie napisać, że przestałam palić fajki i nie jem słodkiego :)
Jestem innym człowiekiem.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ziemia jest mała, człek jeszcze mniejszy.

The Universe made possible by Number Sleuth

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Kiedy płaczę czytając newsy z BBC

Gdzieś tam, w wielkim świecie, zapomnianym przez Europejczyków grupa potworów zabija stado stu słoni. Jedyny słonik, 9miesięczne maleństwo, w wyniku zatrucia mlekiem krowim i szoku jakiego doznało w wyniku utraty swojej Rodziny umiera paręnaście dni później. Płaczę, bo nie umiem powstrzymać łez. Myśli, które rodzą się w głowie człowieka w obliczu okrucieństwa innego homoniewiadomoinapewnoniesapiens są zbyt trudne, by je opisać. Masz ochotę wyć, płakać, cofnąć czas. Pytasz się dlaczego? Skąd bierze się ta bestia? Dlaczego zabija się innych? Kto i co tym dyktuje? Widziałam kilka razy słonia, to piękne i mądre stworzenia, o łagodnych, niewinnych i mądrych oczach. W moim rodzinnym mieście żył słoń który z ręki jadł owoce. Był łagodny, mądry i delikatny. A teraz zderzam tą myśl z widokiem stu rozstrzelanych bestialsko słoni. Dzieci, ojcowie, matki, wielkie stado. I ta masakra. Przeżył jeden malutki słonik, niestety zmarł jakiś czas później. I znowu wpadam w głęboki smutek. Nie rozumiem jądra ciemności.

Szanujmy każde życie: ludzkie, słoniowe, kocie, psie i pszczele etc etc etc etc. W innym wypadku obyśmy przepadli bez echa.

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz